piątek, 25 października 2013

Recykling cz.II :)

Z męża szafy wzięte i przerobione cd.

Kurtka
Dużą męską kurtkę przerobiłam na kurtkę typu oversize.
Noszę ją również z paskiem, wszystko zależy od dodatków i mojego humoru
Przerabiałam ją na oko i do końca nie wiedziałam czy będę z niej zadowolona.
Ma kolor oliwkowy albo khaki coś pomiędzy.
Nie mój ulubiony ale świetnie komponuje się z innymi, bardziej intensywnymi barwami, więc można poszaleć z dodatkami.
Sprawdza się do dżinsów, spodni, leginsów jak i do prostej sukienki czy spódnicy….itd.
To że zapina się na męską stronę zupełnie mi nie przeszkadza ;)
A tak na marginesie to robienie zdjęć w ogrzewanym pokoju w kurtce graniczy z masochizmem, dlatego brak fotek w szalach i botkach, itp.
Co zrobiłam :
1. Wyprułam podszewkę.
2. Sprułam boki i wyprułam rękawy.
3. Zweżyłam kurtkę po bokach , skróciłam ramiona i podcięłam pachy tak żeby to na mnie jakoś leżało.

4. Skróciłam rękawy od góry aby nie niszczyć wykończonych fabrycznie rękawów , wszyłam je i ostebnowałam pachy .
5. Potem zszyłam kurtkę po bokach.
6. Podszewkę odpowiednio zmniejszyłam i wszyłam z powrotem do kurtki.

Jeszcze nigdy nie miałam tylu kieszeni w kurtce! Dziewięć! Dacie wiarę :)Po co w takiej kurtce tyle kieszeni ?!
 
 





Uszyłam także dla dziesięcioletniej Ani cztery spódniczki, mojego projektu :) Ale gapa ze mnie, nie zrobiłam wszystkim zdjeć, więc zaprezętuje tylko dwie. Spódniczki przeszyłam z damskich spódnic, czyli dalej recykling :) koronka w beżowej spódniczce pamięta jeszcze PRL :) a ja pamietam w jak długiej kolejce po nią stałam hi hi hi.
Moja szwagierka prosiła mnie tylko żeby spódniczki były na gumie, tzw ubieranie szybkie i bezproblemowe :) Zastosowałam się do prośby i wyszło tak :D

 







Dzisiaj, od niepamiętnych czasów wzięłam aparat na podwórko żeby trochę popstrykać, pogoda piękna! ciepełko!
Mój ulubiony model ochoczo merda ogonem :D , Pstryk, pstryk........... nawet zapozował jak psy na wystawach ;D
Pstryk, pstryk,..... roślinki też fotki mają.
No i jak to leciało w piosence ,,czasem człowiek musi , bo inaczej się udusi ooo!" I ja musiałam i dodałam , kilka zdjęć zupełnie nie na temat ;))))

P.S. Czy u kogoś zaowocowała trzmielina?! u mnie zdażyło się to pierwszy raz, nigdy jeszcze nie widziałam owocującej trzmieliny! :O

 
 




                                                   Dzięki że tu Zaglądacie :) Pozdrawiam!!!

78 komentarzy:

  1. Kurtka świetnie przerobiona. Ty to masz zdolności. Gdyby ja tak potrafiła!!!. Spódniczki przepiękne. Twój Dziuniek bardzo sympatyczny i poczciwy. owoce trzmieliny widzę pierwszy raz. Ładne zdjęcia. Serdecznie Cię pozdrawiam.
    http://balakier-style.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu dziękuję za miłe słowa :) pozdrawiam!

      Usuń
  2. Śliczne te spódniczki - falbanki podszewka... rewelacja:) A płaszcz już zupełnie nie przypomina męskiego :) A zdjęcia jesienie nie na temat bardzo miło pooglądać....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) cieszę się że się podoba :)

      Usuń
  3. Spódniczki są fantastyczne. Kasiu, a u Ciebie można zamówić cos podobnego? Jaki piesek, podobny do czilaly tylko kilkanascie razy wiekszy heheh ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu cieszę się że spódniczki się podobają :) niestety nie szyję na zamówienie, szycie na odległość mnie przeraża :D stresowałabym się że może coś nie pasować!
      Pozdrawiam serdecznie :)))

      Usuń
  4. Jestem pod wrażeniem kurteczki,świetny efekt:))
    Piesek śliczny,piękna sierść:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny pomysł z tą kurtką! A spódniczki są wprost słodkie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurtkę przerobiłaś świetnie! Spódniczki wyszły bardzo ładne, precyzyjnie zrobione i do tego w bardzo ładnych kolorach:) Psa masz ślicznego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D ze spódniczek jestem bardzo zadowolona, i mam nadzieję że Ania jeszcze bardziej :))) A kurtka się przyda :)

      Usuń
  7. Piesior jest CUDOWNY! Buziaczki dla niego ode mnie :-)
    Przeróbkowe uszytki jak zwykle godne podziwu, tylko kopara opada i napatrzeć się nie można! ;DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki w imieniu Dziuńka :D fajnie że moje przeróbki się podobają :D Pozdrawiam !

      Usuń
  8. Jestem pełna podziwu dla Twojego pomysłu i wytrwałości. Ale trud się opłacił. Pięknie Ci to wszystko wyszło.
    A w ogóle to jest u Ciebie bardzo miło, słonecznie... pisiunia cudowna. Pozdrawiam, Krys

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje! Ja chętnie zaglądzm na Twojego bloga :))) Mniam, mniam !!

      Usuń
  9. Jak zwykle wyglądasz świetnie. Ja zawsze byłam zwolenniczką kieszonek, ale ostatnio trafiła mi się torebka z zaledwie trzeba i to jest to! Pierwszy raz nie szukam niczego, co trafiło nie na swoje miejsce, bo przy trzech mam porządek:) Podoba mi się też bardzo druga ze spódniczek- jest taka "dorosła", poważna i ma tak mnóstwo szwów i one wszystkie są ostębnowane, super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta spódnica jest właściwie bardzo prosta do uszycia, jest uszyta na bazie kwadratów i prostokątów :) a z kieszeniami to Masz racje im więcej tym większy bałagan i nie można nic znaleźć :)

      Usuń
  10. Oj podziwiam Cię za te przeróbki. Ja wolę szyć najtrudniejszy model od początku niż coś prući przeszywać! Choć jak widzę efekty u Ciebie i innych blogach to trochę mnie zazdrość (ale ta pozytywna) bierze :-) Psina wdzięczna, jesień w Twoim ogrodzie piekna i kolorowa!! Pozdarwiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi hi! jak skończę coś przerabiać to potem dziwię się sama sobie, że też mi się tak chciało!! i nigdy już więcej.....do następnej przeróbki :DDD

      Usuń
  11. Wspanialy recycling! Jak zawsze wygladasz swietnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurtka a teraz płaszczyk- super pomysł, a kieszenie hmmm zawsze coś się do nich włoży :D Spódniczki urocze pierwsza mnie zachwyciła...subtelna i dziewczęca :) Pozdrawiam kreatywnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i pozdrawiam też kreatywnie :)))

      Usuń
  13. Spódniczki świetne w szczególności ta beżowa :)
    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, beżowa też mi się najbardziej podoba :D Pozdrawiam

      Usuń
  14. Gratuluję- kurtka bardzo mi się podoba, spódniczki super, a i ja pamiętam jak stałam po identyczną koronkę i też ją jeszcze mam w swoich zasobach.
    Miałam kiedyś sunie wilczura- to piękne, mądre i bardzo wierne psy:)
    Miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To były czasy! ile było radości jak człowiek upolował kawałek koronki albo materiału! a teraz nuda, wszystko na wyciągnięcie myszki ;) kocham taką nudę hi hi hi . A owczarki to kochane psiska ale charakterne :) na szczęście nasz szybko zrozumiał kto jest szefem w domu :DDDD

      Usuń
  15. Nie znoszę przeróbek - tym bardziej podziwiam :)
    Spódniczki dopracowane do perfekcji, ale to mnie raczej nie dziwi u ciebie ;)
    A gdzie nowa biżuteria? Przyzwyczaiłam się już... :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wpadam w ciągi przeróbkowe, a potem kończę z nimi na dłuższy czas :))) A co do biżuterii to ostatnio cierpię na brak koralików ;(

      Usuń
  16. kurtka super fajna, a spodniczki sa rewelacyjne, masz talent, a twoj ogrod piekny, Ale najpiekniejsze zdjecia sa ostatnie Dziuniek pozuje rewelacyjnie i jest piekny!!! Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza dziękuję :) Dziuniek jak chce to nawet zapozuje :))) Buziaki!!!

      Usuń
  17. Kurtka super, spódniczki odszyte świetnie, ale Dziuniek jest najlepszy hi hi, ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hi hi widziałam że Dziuniek będzie się najbardziej podobał :) Pozdrawiam gorąco

      Usuń
  18. Najpierw pomyślałam "o, jak fajnie kurtka wygląda z paskiem!". Ale na tym zdjęciu bez paska, od tyłu, gdzie widać gołe nogi bez niczego pod spodem jest megasexi. Super:) A później przeczytałam że spódnice są dla dziesięciomiesięcznej Ani i tak patrzę na nie i myślę jak to takie małe w takich wyglądających na dość dorosłe spódnice będzie wycierać podłogi?:P Dociekliwość kazała mi wrócić i przeczytać jeszcze raz:D Ech ta moja nadinterpretacja:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Katya :) wystraszyłaś mnie:)), przez moment myślałam że faktycznie napisałam ,,dziesięciomiesięczna" :0ooo

      Usuń
  19. Kasiu jeszcze raz powtarzam że podziwiam osoby które biorą się za przeróbki, ja tego niecierpię. Cytając opis co po kolei robiłaś to wielki szacun! Dla takiego klasyka jak ten płaszczyk to jednak warto! Spódnisie słodkie i też precyzyjnie odczyte! Pogratulować, twój ogród i wiosna i jesienią rozkwita barwami, a kto tam rządzi to widać! Pozdrawiam cie mocno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Joasia :D Pozdrwiam cieplutko

      Usuń
  20. Ależ przesyt wiadomości - trzmielina? nawet nie wiedziałam że takie coś istnieje :-)
    Ale co to ja miałam... a o kurtce - wygląda świetnie, jak na męską kurtkę całkiem damsko... Podoba mi się stylizacja z paskiem. A co do tylu kieszeni: w jednej portfel, w drugiej okulary, w trzeciej scyzoryk, w czwartej klucze, dwie na upchnięcie zakupów robionych po drodze - to jest konsekwencja tego, że mężczyźni nie noszą torebek :-) Teraz i Ty nie musisz! No chyba że chcesz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi hi torebki są bardziej praktyczne :DDD szczególnie jak leje i wieje! kurtkę trzeba za każdym razem rozpinać :))
      Pozdrawiam :D

      Usuń
  21. Świetnie Kasiu, pięknie wyglądasz w tej kureczne, z paskie i bez...z czerwonymi szpilkami -malina...
    Ładne spódniczki, ciekawy fason...
    Piękna jesień u Ciebie o ogrodzie a piesek uroczy, ma takie mądre oczy...pozdrawiam Kasiu, miłej niedzieli Ci życzę...buziaki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu mnie też te czerwone dodatki podobają się najbardziej, ale jak znam życie to ta kurtka będzie najczęściej noszona z dżinsami i Dziuńkiem :))))) Pozdrawiam gorąco

      Usuń
  22. Tyle przerobek! Chyba bym sie nie zdecydowala na takie zmiany wiedzac ile pracy mnie czeka, ale efekt rewelacyjny. Chyba tez wolalabym szyc od samego poczatku, chociaz wlasciwie nigdy nie probowalam dokonywac takich przerobek ;) Spodniczki wyszly swietnie, chociaz popielata bardziej mi sie podoba, gdyz wydaje mi sie, ze zielona jest troche za powazna dla dziesieciolatki, moja dziesieciolatka takiej by nie nosila, chociaz sama w sobie jest naprawde elegancka, pieknie wykonczona.
    Dziuniek wyglada jak prawdziwy pies wystawowy. Kasiu, ode mnie tez prosze go troszke potarmosic za uszami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie przerabianie ma jeden plus, jak nie wyjdzie to nie ma żalu ;) .....Dziuniek potarmoszony :))))

      Usuń
  23. Ale dużo ciekawostek u Ciebie:)))mamy takiego wilczurka tylko jeszcze mały:)))kurtka świetna:))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Reniu :) Mój pies jak był mały był mega niedobry!! dużo nas kosztowało nerwów żeby go wychować! ale nie odpuszczaliśmy i dzięki temu jest teraz ukochaną maskotą w domu :))) Pozdrawiam

      Usuń
  24. Napracowałaś się widzę, ale warto było -jedyna w swoim rodzaju ta kurtka. Zastanawiam się po cichu czy tej patki od zapięcia nie dałoby rady dać na damską stronę skoro tyle już zrobiłaś w niej zmian.
    Sukieneczki mają ciekawe fasony-podobają mi się. Jesień także kolorowa z pieskim-piękny ale potrzebuje także swojego miejsca i chyba go ma u Ciebie. Taki zakątek przydałby mi się, choć wiele pracy trzeba włożyć aby tak wyglądał. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Wiesz tej patki nie szło przerobić bo nie jest naszyta tylko jakoś dziwacznie wszyta, materiał na przodzie został rozcięty. Po wypruciu patki został by widoczny ślad :( Na początku wogule miałam się pozbyć tej patki i pozostawić sam zamek ale niestety nie dało się. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  25. Podziwiam Twoją wytrwałość przy przerabianiu! W płaszczyku wyglądasz rewelacyjnie więc trud się opłacił. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko dziękuję :) czasem zastanawiam się skąd mam tyle cierpliwości !!! bo ja raczej do cierpliwych nie należę :)
      Pozdrawiam :D

      Usuń
  26. To bardzo ekologiczny trend, takie przeróbki, haha :) Bardzo lubię, ale nie umiem :(
    Piękny ogród i Smok (Dziuniek, znaczy)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :))) U mnie to bardziej potrzeba niż ekologia ha ha, ale jak się przy okazji przyczynię do ratowania świata to też dobrze :))))

      Usuń
  27. Kasiu piękne spódniczki uszyłaś.Ale nie obraź się jakość ta kurta nie pasuje mi do Twojej osoby.
    Drażni mnie to męskie zapięcie,jest bardzo widoczne(piszę szczerze,przyzwyczaiłaś mnie do pięknych modeli jakie szyjesz,ale to rzecz gustu).Tylko proszę nie gniewaj się za moją szczerość.
    P.S.
    Między innymi ,na Twoją prośbę zaczełam wcześniej niż planowałam opisywać wszywanie rękawów na moim blogu.
    Na ten temat poświęcę kilka artykułów,dzięki za podpowiedz.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Danusiu ja się bardzo rzadko obrażam :)))))) A powód dla którego uszyłam tą kurtkę został uwieczniony na zdjęciach :D Na przykład wyjście z Dziunkiem do weterynarza to prawdziwe wyzwanie! muszę przemaszerować przez pół Tychów i trzeba jakoś wyglądać :) podczas szczepienia czy innych czynności psa trzeba dobrze przytrzymać żeby nie zeżarł lekarza! wtedy taka kurtka się przydaje, nie żal że się pobrudzi itd......
      Cieszę się że pokaże Pani u siebie na blogu jak prawidłowo wszywać rękawy, będę zaglądać :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  28. Sztuką jest zrobić coś z niczego, dla mnie osobiście nie ma nic gorszego niż przerabianie starego na nowe, wymaga to dużo kreatywności i cierpliwości. Za to efekt końcowy jest Świetny. Gratuluję i zapraszam do mnie. http://katmar-wposzukiwaniusiebie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :) Będę zaglądać . Pozdrawiam

      Usuń
  29. Kasiu świetnie przerobiłaś kurtkę, widzę ,że u Ciebie nic się zmarnować nie może .Ładne kolorowe kwiatki masz w ogrodzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje, cieszę się że Ci się podoba :)))

      Usuń
  30. Ma pani takie zdolności,ale po co przerabiać,kurtka taka se,ale ubiory dla dzieci piękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To że mam zdolności nie znaczy niestety że mam zawsze z czego szyć :) cieszę się że kiecuszki się podobają :)

      Usuń
  31. Kasiu, jesteś cudowna. zdolna z Ciebie babeczka.
    Kurtka rewelacja

    OdpowiedzUsuń
  32. nie no ja nie mam pytań ...Ty jesteś po prostu Mistrz ! ja bym w życiu nie powiedziała że to jest ta sama kurtka :D

    OdpowiedzUsuń
  33. uwielbiam przeróbki ale to koszmarna i wymagająca praca- więc podziwiam.Dziuniek też godny podziwu,:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie przeróbka jest koszmarem kiedy mimo ogromu pracy jak w nią włożę nie wyjdzie! jestem wtedy wściekła że tyle czasu zmarnowałam .

      Usuń
  34. Powinnaś dostać medal za te wszystkie rewelacje! Mistrzyni!!!

    OdpowiedzUsuń
  35. Kurtka bardzo fajnie wyszła,szczególnie z szerokim paskiem bardzo mi się podoba.Dziuniek ma pysiu jak prawdziwy facet;-) .Ja mam dwie dziewczynki, tylko troszkę mniejsze.Spódniczki też rewelacja.A ogród?Czy musisz być Kasiu taka doskonała;-)))) .Patrzcie dziewczyny! Nie dość, że ładna, zgrabna, miła to jeszcze pomysłowa i pracowita i kocha zwierzaki.Kasiu, uwielbiam Cię! :DDDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Ewa bardzo Ci dziękuję za tak miłe słowa! niestety jestem przeciwieństwem ideału! ale to prawda zwierzaki uwielbiam, przyrodę kocham :))) Pozdrawiam gorąco!

      Usuń
  36. Kurtka wyszła jak prosto z galerii! Świetny pomysł:) Aż przejrzę szafe męża ;) A spódniczki urocze!

    OdpowiedzUsuń
  37. Kasiu,jestem zadowolona że się nie obraziłaś.Pieska masz pięknego,moja córka marzy o piesku ale tylko Coli,mieliśmy już takie dwa,roczny zaginął,bez śladu.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  38. Kasiu, zaprosiłam Cię na moim blogu do małej spowiedzi ...
    pozdrawiam, Małgosia

    OdpowiedzUsuń
  39. Kasiu kawał dobrej roboty wykonałaś,ale dla tylu kieszeni WARTO BYŁO :) Kurtkowy recykling fantastyczny i Ty pięknie wygladasz :))) Spódniczki śliczne,pozostałe zdjęcia powodują że na jesieni chciała bym zatrzymać czas :)
    Pozdrawiam cieplutko :)))

    OdpowiedzUsuń
  40. Jaki treściwy post! Ile tu dobrego! A więc po kolei:
    1) Jednym słowem osobisty mąż to fajna sprawa, można coś z jego szafy podwędzić :)
    2) Piekne czerwone buciki do całości
    3) dziecięce spódniczki- CUDA! Jak dla lalki!
    4) zakochałam sie w twoim piesiu, straszna psiara ze mnie! własnie takiego chce kiedyś mieć, do moich dwóch mniejszych!
    5) ogród - imponujący pieknem!

    OdpowiedzUsuń
  41. Dzięki za wszystkie miłe komentarze , aż chce się szyć :)))

    OdpowiedzUsuń